Duch ofiary

1. „Chrsisto confixus sum cruci”. W każdym chrześcijaninie jest coś z Jezusa Chrystusa. Jezus jednak chciał mieć w jednych swe większe odbicie niż w innych. Tak więc jedni odtwarzają raczej Jego życie publiczne, inni Jego czuwanie, jeszcze inni życie ukryte. Wszyscy jednak winni naśladować Jego życie w całości. Odnośnie do nas, tym co winniśmy naśladować, to jego życie ofiarowania się. Jezus Chrystus widzialnie ofiarował się w dniu swej męki, kiedy Jego ciało zostało przybite do krzyża. Od tego czasu są jeszcze ukrzyżowanie cieleśnie jego uczniowie. Gdyby tego wymagał od nas, winnibyśmy byli odpowiedzieć Jego łasce. W tym momencie jednak tego od nas nie wymaga. Chce jednak byśmy Go naśladowali w Jego ofiarowaniu się w Nazaracie, w życiu publicznym, oczywiście jeśli tego zajdzie potrzeba. Szczególnie jednak Nazaret jest tu wzorem: tu jest ofiarowanie się ciche i stałe w małych szczegółach Reguły. Tak jak jest nas tutaj dwunastu z Jego woli a nie z naszej, tak też winno nas tu być dwunastu ukrzyżowanych, a gwoździami jest posłuszeństwo.

2. Ten duch ofiarowania się jest naszą specjalnością. W ogrodzie jest tylko jeden rodzaj kwiatów? Jedno zgromadzenie posiada taką specjalność, inne odmienną. Oblaci winni włożyć w każdy ze swych czynów, a przynajmniej głównych, gdy je rozpoczynają akt miłości i wynagrodzenie. To stanowi nasze być albo nie być”.

3. Mówiąc o modlitwie, nalegał na uczucia „a pośród uczuć dwa powinny wybijać się ponad wszelkie inne i przepajać wszystkich członków: miłość i ofiarowanie się, czyli ofiara. W tym mieści się nasze powołanie, aby składać ofiary. Ofiarowanie oznacza i czynność składania ofiary i rzecz, którą się w ofierze składa, nie zapominając oczywiście i o innych częściach składowych ofiary...Ofiarować wciąż akty miłości i poświęcenia się, oto nasze powołanie i to wszystko, co sprawia, że jest to łatwe. Sprawia to, że jesteśmy bogaci, niezmiernie bogaci. Cały Jezus, a zwłaszcza Jego Serce, które możemy odbierać w każdej minucie, nie będą w stanie wyczerpać skarbu i to bez obawy, że ofiara następna umniejsza ofiarę poprzednią. Ofiarowanie to jest wciąż przyjmowanie....Sam Jezus ofiarowuje się przez nas „Ipse offerens oblatio”. Z ofiarą tą winniśmy łączyć siebie, całą nędzę jaką stanowimy, skoro Jezus pragnie, byśmy naszą ofiarę łączyli z Jego ofiarą”

4. Dla nas celem nadrzyrodzonym, do którego chciałbym wzbudzić w waszych sercach najwyższy entuzjazm, to uwielbienie Serca Jezusa przez ofiarę miłości i wynagrodzenia... Ku temu zmierzają wszystkie Reguły i Konstytucje, które można streścić w dwóch słowach: rankiem ofiarować swój dzień i przyjmować wszystkie krzyże jakie Opatrzność nam przygotuje w ciągu dnia. Oto jest ofiarowanie się, jakiego się od nas wymaga”.

 

Wynagrodzenie

1. Tym, co jest dla nas najbardziej specjalne, to wielkoduszność w ofierze i miłości. Jezus chce serca wspaniałomyślnego. Nie ma nic małego w ofierze: ofiarujmy się więc wspaniałomyślni” „Nie odmawiajmy Mu niczego. Poszerzajmy nasze serca. Nie będą one nigdy zbyt wielkie dla Niego”.

2. „Nasze powołanie to wynagrodzenie. Jednak wynagrodzenie ma trzy góry do pokonania: pychę, pożądliwość oczu i pożądliość ciała. Główną jest pycha, dlatego też pokora potrzebana jest nam w sposób wyjątkowy. Pokora, pokuta, czystość, to nasi przyjaciele. By wynagradzać grzech, w którym zawsze tkwi pycha, na codzień potrzeba pokory...”

3. „Wynagrodzenie. Jezus go dokonuje i pragnie, abym za Jego wzorem również i ja sam go dokonywał...przez życie ofiary i złożenie się w ofierze.”

4. „święte zdanie się na Boga jest nieskończenie doskonalsze niż akty miłości i cierpienia. Jest to bowiem droga, jaką Bóg prowadzi dusze, dla których chce uczynić wielkie rzeczy. Rozpoczyna od dawania odczuć ich własnej nicości, aby odwrócić je od samych siebie, a skierować na Jego osobę. To zdanie się na Boga było praktyką świętych i źródłem ich głębokiego pokoju i ciszy”

3. „Chociaż rzadko mówię o sobie, bo i nie mam nic dobrego do powiedzenia, to jednak wyznaję, że akt posłuszeństwa, który sprawił, że znalazłem się w St. Quentin, mimo mej odrazy do posługi świeckiej, był punktem wyjścia do otrzymania ogromnych łask. W tym to odnalazłem Zgromadzenie Księży Serca Jezusowego”

Zjednoczenie z Chrystusem w Jego życiu ukrytym

1. „Inni mają miejsce bardziej okazałe i bardziej zewnętrzne. Dla nas, to życie wewnętrzne. Winniśmy temu być wierni. Winniśmy się uważać za niegodnego innego powołania i odrzucać jej z tej samej racji. Czyż Nasz Pan nie wybrał najsłabszych narzędzi, by lepiej ukazać swoje działanie? Nasza działalność jest pewna. Poleca na ją hierarchia, motywy nadprzyrodzone i mistyczne”.

2."Dla mnie zjednoczenie z Chrystusem jest wszystkim: jest moim życiem, moim zbawieniem. Ćwiczenie się w zjednoczeniu z Chrystusem ma być przedkładane ponad wszystkie inne ćwiczenia (...). Jest ono naprawdę moją łaską i jedynie przez to ćwiczenie mogę zostać świętym. Pragnę związać się z Jezusem, przez Jezusa i w Jezusie".

3. „Winniśmy szczególnie strzec milczenia, gdyż życie nasze jest kontemplacyjne. Kontemplacja zaś, to wewnętrzna rozmowa z Naszym Panem. Aby Jego usłyszeć potrzebne jest milczenie. Ten punkt jest dla nas absolutnie pewny. Milczenie albo odejście”

Tajemnica Mszy świętej

1. „Można by powiedzieć o nas wszystko, czym winniśmy być, ale aby odpowiedzieć na pytanie, co robią oblaci? – można by odpowiedzieć: oni w sposób święty odprawiają Mszę św. Tu najlepiej odpowiadamy na nasze powołanie. Tu Jezus chce, byśmy byli oblatami bardziej niż gdziekolwiek, gdyż tu jest On sam. Choćby biły gromy, czy dom się palił, winniśmy odrzucać wszelką inną myśl, poza tą wielką, jedną myśl – o Ofierze, jaka ma się za chwilę dokonać. Bądźmy wówczas wielkiego ducha i godni naszej roli.

2. Odtwarzajcie w waszym życiu ofiarę, którą spełniacie na ołtarzu (...). Życie księdza Najświętszego Serca Jezusowego winno być kontynuacją Mszy świętej i jego śmierć ostatnią Mszą świętą".

Adoracja

1. "Pozostaje mi jeszcze niewiele lat życia. Pragnę określić w sposób bardziej dokładny cel naszego drogiego dzieła, ażeby nie zeszło z właściwej drogi po mojej śmierci. Jego podwójnym celem jest: apostolstwo adoracji wynagradzającej oraz apostolstwo misji. Pierwszy cel spełniony zostaje w naszych kaplicach, poprzez adorację (...), która jest nam droga. W tej adoracji składamy w ofierze Sercu Jezusa to, czego Ono się od nas domaga: kult miłości i wynagrodzenia. Zjednoczmy się z Nim. Prośmy Go o przebaczenie dla naszej biednej chorej społeczności, wyobcowanej, bezbożnej".

2. "To nasza codzienna audiencja królewska. To nasze powołanie(...) Bez adoracji Dzieło nasze nie spełni swojego posłannictwa w Kościele (...) Nie jest to dla nas jakaś dowolna praktyka, lecz istotny akt naszego powołania i naszego posłannictwa zatwierdzonego przez Kościół".

3. Jedno z ćwiczeń pobożnych najbardziej odpowiednich dla podtrzymania gorliwości naszych serc jest codzienna adoracja Najświętszego Sakramentu. Musimy jeszcze bardziej zaangażować się w to, co dotąd istniało w większości naszych domów(...) Każdy zakonnik powinien codziennie odprawić półgodzinną adorację. Tylko w nadzwyczajnych wypadkach adoracja może zostać skrócona do 15 minut".

4. "Nasze Zgromadzenie posiada swoją specjalną charakterystykę i cel. Adoracja wynagradzająca wobec Najświętszego Serca w Najświętszym Sakramencie jest naszą charakterystyką. Ludzie powinni widzieć jak odprawiacie półgodzinną adorację przed ołtarzem. Jeżeli jest was więcej, otwórzcie tabernakulum, zapalcie świece i adoracje zakończcie błogosławieństwem".

5. "Moje ostatnie słowo będzie ponownym poleceniem wam publicznej adoracji wynagradzającej, adoracji w imieniu Kościoła, aby pocieszyć Pana Jezusa i przyspieszyć Królestwo Bożego Serca w poszczególnych duszach i całych narodach".

6. "Bez adoracji nasze Dzieło nie wypełni swego posłannictwa".