Praktykę I Piątków większość z nas zaczęła w związku z I Komunią św. Są tacy, którzy dalej co miesiąc chodzą do spowiedzi i przyjmują z miłości do Jezusa Komunię św. wynagradzającą. Dla wielu chorych i niepełnosprawnych I Piątek jest szczególnym dniem spotkania z Chrystusem. Wspominając św. Małgorzatę Marię Alacoque, warto odświeżyć w sobie pragnienie i motywację do praktyki dziewięciu pierwszych piątków miesiąca.

Dlaczego pierwszy piątek w miesiącu?

Tradycja I Piątki kultywowana jest w Kościele właśnie od czasów św. Małgorzaty Marii Alacoque. Według jej Pamiętnika duchowego piątek był dla niej dniem wyjątkowym, nie tylko ze względu na przyjmowanie Komunii św., co w tamtych czasach należało do rzadkości. Otóż w ten dzień ponawiała się jej szczególna łaska: ból w prawym boku, jako znak posiadania żaru Jezusowego Serca w swoim sercu. Ukazywał się jej Jezus z gorejącym jak słońce Sercem, którego „padały wprost na moje serce, które poczuło się od razu rozpłomienione takim ogniem, że zdawał mi się, iż w popiół mnie zmieni”. Był to okres, kiedy Pan Jezusa w szczególny sposób ukazywał jej do jakiego nadmiaru posunął się w umiłowaniu ludzi, a od których otrzymuje tylko niewdzięczności. „Sprawia mi to, mówił Jezus, bardziej przykrą udrękę niż wszystko, co wycierpiałem w czasie mej męki. Do tego stopnia, że gdyby mi okazywali chociaż trochę wzajemnej miłości, nie wiele bym zważał na to wszystko, co dla nich uczyniłem”. Na pytanie świętej jak ona ma okazywać wzajemną miłość, czyli wynagradzać za ludzkie niewdzięczności i zobojętnieni, Pan Jezus odpowiedział jej, że to On sam jej udzieli odpowiedniej łaski. „Ja będą twoją mocą, nie lękaj się niczego, bądź tylko uważna na mój głos i na to, czego zażądam od ciebie, aby cię przysposobić do wypełniania moich zamiarów”. Polecił jej: „ponadto będziesz przyjmować Komunię św. w pierwsze piątki każdego miesiąca, a we wszystkie noce z czwartku na piątek dam ci uczestnictwo w tym śmiertelnym smutku, który odczuwałem w Ogrodzie Oliwnym”. Dzień I Piątku jest więc dniem szczególnym, darem Jezusa, dniem Jego miłości. Ona sam wybrał sobie ten dzień dla Siebie. Warto o tym pamiętać!

Warto również pragnąć tego dnia ponieważ Jezus ustanowił ten go także dla nas. Tego bowiem dnia przez naszą Komunię św. przyjętą w duchu miłości i wdzięczności za Bożą miłość oraz w duchu wynagrodzenia za tych, którzy nie zwracają uwagi na Boga i Jego miłość, otwiera się dla każdego czciciela I Piątków, szczególna łaska, związana z godziną śmierci. Jezus solennie obiecuje, że: „W nadmiarze Mojego miłosierdzia wszystkim, którzy będą przystępować do Komunii św. przez dziewięć pierwszych piątków miesiąca, udzielę łaski ostatecznej skruchy, tak że nie umrą w Mojej niełasce i bez sakramentów św. i Moje serce w tej ostatniej godzinie będzie dla nich najpewniejszą ucieczką” – takie słowa, zwane Wielką Obietnicą, przekazała św. Małgorzata Maria Alacoque w piśmie do swojej przełożonej matki Saumise.

Czy Wielka Obietnica jest prawdziwa?

 - pyta się wielu słysząc słowa Jezusowego zapewnienie o stanie łaski uświęcającej w godzinie śmierci. Dla tego kto z całego serca stara się ufać Jezusowi, słowa Obietnicy mówią o szczególnej łasce, wypływającej z „nadmiaru miłosierdzia” i dlatego nie ma on prawa nie ufać Jezusowi. Zadziwia bowiem fakt, że przez tak prosty środek może przepływać aż tak wielka łaska, dotycząca ostatnich chwil pobytu na ziemi. Można więc być pewnym, że Jezus, który chcąc zbawienia każdego człowieka, bardziej staje się wrażliwszym na tych, którzy przez dziewięć piątków chcą Mu okazać chociaż trochę wzajemnej miłości i być blisko Niego; będzie o nich szczególnie pamiętał w godzinie ich śmierci. Ta Wielka Obietnica jest zatem nadzwyczajnym darem Jezusowego miłosierdzia. Można jej być pewnym również dlatego, iż Kościół w swoim nauczaniem potwierdził wiele razy praktykę I Piątków, np: w bulli kanonizacyjnej św. Małgorzaty Marii z 13 maja 1920 r. czy w wypowiedziach papieża Jana Pawła II.

Trzeba zatem wierzyć, że nawet w momencie przypadkowej śmierci dostąpimy wielkiej łaski odejścia z tego świata w stanie łaski uświęcającej. Czy znajdzie się wtedy przy nas ksiądz ze świętymi olejami i Najśw. Sakramentem? Tego trudno być tego pewnym, ponieważ mogą zdarzyć się takie warunki w których przybycie kapłana będzie niemożliwe. Jezus obiecuje dla czcicieli Swego Serca, że będzie miejscem schronienia od złego ducha i wiecznego potępienia. Dla tych, którzy w momencie śmierci będą w stanie łaski Bożej obiecuje On wytrwanie, a dla tych, którzy będą mieli na sumieniu grzechy ciężkie obiecuje, że je przebaczy – a to może się dokonać przez Spowiedź lub przez akt żalu doskonałego. Jezusowa Obietnica dotyczy więc także tych ostatnich myśli, pragnień, postanowień umierającego człowieka.

W takim razie ktoś mógłby powiedzieć sobie: „Odbyłem dziewięć pierwszych piątków mogę się więc czuć pewnym dostępu do raju. Teraz już więc nie jest tak bardzo ważne co czynię, żyję blisko Boga czy daleko, w stanie grzechu czy łaski uświęcającej. Ważne, że mam zaliczone I Piątki, zatem Jezus mnie zbawi”. Jeśli by ktoś uczęszczał na I Piątki z takim nastawieniem, że potem powróci do grzesznego życia, to byłoby to świętokradztwo, a co najmniej praktyka magiczna, mająca niewiele wspólnego z pobożnością.

Zauważyć jednak trzeba, że Obietnica jest dla tych, którzy nieprzerwanie oddają cześć Jezusowemu Sercu i przez to są zaproszeni do konsekracji się Mu, powierzenia się Jego miłości, a w konsekwencji pracy nad sobą. Przecież gdy osoba coraz bardziej świadomie otwiera się na Jezusa, rodzi się w niej coraz mocniejsze pragnienie pracy nad sobą, codziennej, ofiarnej służby, przekraczania siebie samego. Jak pokazuje doświadczenie życiowe, częsta, pobożnie przeżywana Komunia św. staje się szczególnym momentem łaski. Tym bardziej pierwszopiątkowa, przyjęta w duchu wdzięczności i wynagrodzenia. Znakiem zaś owocności tej praktyki będzie wierność drodze Bożych przykazań. W takim kontekście każdy I Piątek, staje się dniem comiesięcznej odnowy w wierze, odejściem od drogi grzechu a kroczeniem drogą miłości. Każdy więc kolejny dzień miesiąca może się stać ponawianiem I Piątku, poprzez przyjęcie Komunii św. i intencję miłości i wynagrodzenia Sercu Jezusa.

Warunki potrzebne do odprawiania I Piątków

Podstawowym warunkiem praktyki I Piątków, jest przystąpienie nieprzerwanie do Komunii św. przez kolejne dziewięć pierwszych piątków miesiąca. Nie można więc ani zmienić dnia przyjęcia Komunii św., ani przerwać kolejnych dziewięciu piątków.

W wypełnianiu tej pobożnej praktyki potrzebna jest właściwa intencja. Jest nią intencja miłości i wynagrodzenia Sercu Jezusowemu oraz pragnienie przyjęcia Komunii św. według intencji Jezusowego Serca: by otrzymać łaskę śmierci w stanie zjednoczenia z Panem Bogiem. Można ją tak wyrazić: „Panie Jezu, w zjednoczeniu z Sercem Twym Najświętszym, w duchu miłości i wynagrodzenia ofiaruję Ci przyjmowanie przez ze mnie Komunii św. przez kolejne dziewięć pierwszych piątków miesiąca”. Jest to szczególnie ważne dla osób często lub codziennie przyjmujących Komunię św. Bez tej intencji, uczynionej na początku praktyki, która potem może być ponawiana w każdy pierwszy piątek, nie można powiedzieć, że się ją właściwie przeżyło. Dlatego też dla pewności, że otrzyma się owoc tej pobożnej praktyki, warto przeżyć ją kilka razy w swoim życiu.

Komunię św. należy przyjąć w stanie łaski uświęcającej. Jest oczywistym, że dla tego kto jest w stanie grzechu ciężkiego potrzebne jest otrzymanie przebaczenia w sakramencie pokuty. Do Spowiedzi św. można przystąpić przed piątkiem lub w sam dzień. Ten kto w szczerości serca rozpoczął świętą praktykę, a w słabości swojej upadł, jeśli otrzyma łaskę przebaczenia grzechów i kontynuuje dalej nieprzerwanie praktykę I Piątków, ten dostąpi wypełnienia w swoim życiu Wielkiej Obietnicy.

Pierwszy piątek każdego miesiąca został osobiście wskazany przez Pana Jezusa, jako dzień wdzięczności za Jego miłość oraz wynagrodzenia za zniewagi, niewdzięczność i zapomnienia jakie On doświadcza, szczególnie w Eucharystii. Jest to również wyjątkowy dzień łaski, przygotowania się do śmierci, zadbania o ostatnie chwile pobytu na ziemi. Skoro Jezus tak wiele dla nas uczynił: stał się człowiekiem, ustanowił Eucharystię, umarł za grzechy, zmartwychwstał oraz podarował Wielką Obietnicę to warto więc zadbać o swoje zbawienie.